Pracuję z firmami, które nie mają własnego działu IT — a mimo to zależą od tego, żeby sieć działała, dane były bezpieczne, a sprzęt nie zaskakiwał. Poniżej cztery obszary, którymi się zajmuję. Możesz zacząć od jednego; zakres ustalamy po rozpoznaniu, a nie z góry.
Cyberbezpieczeństwo
Zabezpieczam sieć, serwery i dostęp do firmowych danych. Porządkuję to, kto ma do czego dostęp, i wdrażam drugi składnik logowania tam, gdzie do firmy wchodzi się z zewnątrz.
Infrastruktura i sieci
Projektuję i porządkuję okablowanie, szafę RACK, konfigurację sieci i serwerów. Sprzęt przestaje być zbiorem urządzeń, o których nikt już nie pamięta, po co tam stoją.
Kopie zapasowe
Wdrażam kopie zapasowe i sprawdzam, czy dane naprawdę da się z nich odtworzyć. Kopia, której nikt nie odtworzył, jest na razie tylko założeniem.
Audyty i opieka IT
Sprawdzam, co w firmie stoi i w jakim jest stanie, spisuję oprogramowanie i wskazuję luki. Mogę też zostać na stałe i pilnować, żeby ten obraz nadal się zgadzał za rok.
Od czego zacząć
Napisz, co Cię uwiera — nawet ogólnie. Odpowiem, co da się z tym zrobić i czego to wymaga. Jeśli sprawa jest prosta, powiem to wprost, zamiast rozdmuchiwać ją do projektu.