Kopie zapasowe

Kopia zapasowa ma jedną cechę, która odróżnia ją od reszty infrastruktury: dowiadujesz się, czy działa, dokładnie w najgorszym możliwym momencie. Dlatego u mnie wdrożenie kopii i sprawdzenie odtwarzania to jedna praca, nie dwie — a druga część jest ważniejsza.

Co obejmuję kopią

Ustalamy, co naprawdę musi przetrwać awarię: dane na serwerach, poczta, systemy, na których stoi codzienna praca. Nie wszystko jest równie ważne i nie wszystko musi być kopiowane tak samo często — to rozstrzygamy na początku, bo od tego zależy koszt.

Zasada 3-2-1

Trzy kopie danych, na dwóch różnych nośnikach, jedna poza siedzibą firmy. To reguła, która chroni przed sytuacją, w której jedno zdarzenie zabiera i dane, i kopię — zalanie serwerowni, kradzież albo szyfrowanie, które dosięgnie także dysku z backupem podłączonego na stałe.

Narzędzia

Pracuję na Veeam i Xopero. Dobór zależy od tego, co firma ma i jak szybko musi wrócić do pracy po awarii, a nie od tego, co akurat jest popularne.

Test odtwarzania

Odtwarzam dane z kopii i sprawdzam, czy system po odtworzeniu naprawdę działa. Wynik jest konkretny: wiadomo, ile trwa powrót do pracy i co trzeba zrobić po kolei. To jest ta część, którą najczęściej się pomija — i to ona decyduje, czy kopia jest zabezpieczeniem, czy tylko kosztem.

Napisz do mnie